Medyczna Marysia

Tuż przed powstaniem tej strony interesowałem się jak uprawiać przemysłowe konopie. Zamiarem było obsiać, zebrać, sprzedać jak najdrożej i dostać jak najwięcej z dopłat unijnych. Jednak w głowie ciągle czaił się pomysł, jak po kryjomu wśród tego materiału na ciuchy, wyhodować ten właściwy „materiał”, wiecie o co mi chodzi? I tak sobie w końcu pomyślałem, że jak mam obsiewać x hektarów żeby ukryć małą pizdu-plantacyjkę, to ja jakoś błądzę myślowo. Zrozumiałem też co mi cały czas nie pasowało w przemysłowych konopiach. Bo niby wszystko z nimi okej, leczą raka i takie tam, ale coś mi nie pasowało. Nie klepią i o to chodzi, rozumiecie o co mi chodzi?

Wniosek, że gdyby klepały to wszystko byłoby super, był oczywisty. Pewnego dnia przyszły do mnie one. Topciory takie, że ja pierdolę. Cudeńka. I co? Mam z nich CBD robić? Ciuchy szyć? Może herbatkę robić?! A tfu, herbatkę robić z takich cudeniek! Biedactwa potrzebowały mojej pomocy. Brakował im duszy, brakowało sensu ich istnienia. - Nie martwcie się biedactwa, doktor Dżesi się wami zajmie. - troskliwie powiedziałem do topiczków. - Dziękujemy przyjacielu. Myśleliśmy, że już nikt nas nie uratuje i zostaniemy ciuchami albo cebedem. - jeden z topiczków o dziwo odpowiedział i wydawał się ucieszony faktem, że nadam sensu jego żywotowi. - Już pędzę po spiritus! - krzyknąłem, po czym pobiegłem do monopolu. - Amenus! - odpowiedziały topiczki.

Spiritualizacja trwa długo i pomalutku. Nawet 15 minut. Następnie spiritus musiał ulecieć z topików, po czym stały się jak nowonarodzone. Wreszcie klepały, wreszcie stały się doskonałe. Można z nich zrobić olej, żywność, lekarstwa, ciuchy, buty, agd, rtv oraz najważniejsze: „bombę”, wiecie o co mi chodzi? Chodzi o możliwość bombardowania pieca, którą dano topikom z natury, a człowiek to nierozsądnie zabiera. Uleczyłem samą naturę, wydaje mi się, że jestem bogiem i mogę to już oficjalnie ogłosić. Dodam, że „wydaje mi się” to dobre stwierdzenie, bo kiedy piszę ten tekst, to jestem nieźle porobiony moim nowym „lekarstwem”, wiecie o co mi chodzi? Teraz i Wy możecie się porobić jak ja, albo jeszcze lepiej. A to wszystko dzięki mojej najdroższej, Medycznej Marysi.

12 thoughts on “Medyczna Marysia

  • 24 maja 2017 at 10:05
    Permalink

    znowu braki w fundacji :((( kiedy wróci Marysia?

    Reply
  • 2 lutego 2017 at 07:58
    Permalink

    pizdu-plantacyjka :D :D ehehehehee

    Reply
  • 22 listopada 2016 at 23:24
    Permalink

    idealne! MM rząddzi!

    Reply
  • 13 października 2016 at 11:00
    Permalink

    Przepiękne topiki! Najdroższa robi robote

    Reply
  • 30 września 2016 at 07:17
    Permalink

    będzie jeszcze w ofercie?

    Reply
  • 16 września 2016 at 18:06
    Permalink

    Rzeczywiście cena może odstraszać ale miałem z Marysią do czynienia i jest tego warta :))))

    Reply
  • 27 sierpnia 2016 at 15:27
    Permalink

    Przepiękne, a jeszcze piękniej działają! Spadasz z nieba vendorze złoty! :-)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.