Przypał i co dalej?

Kiedy zdarza się przypał, to co zawiodło? No jak zwykle najsłabsze ogniwo, czyli człowiek. Oto instrukcja jak żyć dalej po przypale. To nie będzie prawnicze dżibri dżabra, bo nie tego oczekujesz. Owszem, chcesz podetrzeć… ekhm… podeprzeć się paragrafem, ale nie o regułki tutaj chodzi. Napiszę to tak, jak ja bym zrobił, zrobiłem i będę robił. Z przeszłego doświadczenia, na przyszłość, pisząc w teraźniejszości.

Idziesz sobie spokojnie, a tu nagle pojawiają się oni. Uzbrojeni po zęby, a Ty wcale. Przeszkoleni by Cię połamać, kiedy Ty byś muchy nie skrzywdził. Nauczeni wierności i posłuszeństwa w sytuacji, gdy Ty zostałeś wychowany w domu wolności. Co zrobić jak już złapią za rękę i zaczną rozmowę od „Pójdzie Pan z nami.”?

Pierwsze primo: Zachowaj spokój. Serce zacznie Ci bić szybciej, możesz zacząć się jąkać, lub pocić. Z szoku możesz zacząć błagać, skamleć, albo przepraszać. Spraw sobie dwa szybkie na twarz i spokój! W przypadku produktów typu RC nie łamiesz prawa! W sytuacji, w której my udajemy, że je przestrzegamy, a oni udają, że je egzekwują, jesteś czysty jak łza. Możesz tym nawet poczęstować Panów policjantów, ale nie bądź bezczelny.

Drugie primo: Bądź miły. Uprzejmie odpowiadaj na pytania w następujący sposób: „nie wiem”, „nie pamiętam”, „nie przypominam sobie”, „tego nie powiedziałem”, „nie znam sytuacji”, „nie wypowiem się na ten temat”, itp. Wszak prawdą może być, że nie wiesz co masz za substancję, skąd ją masz oraz kto i kiedy Ci ją podrzucił. Obojętnie czy jest to substancja zakazana, czy nie, nie musiałeś mieć z nią nigdy styczności. Kurz osiada na człowieku samodzielnie, nie nakładasz go na siebie celowo.

Trzecie primo: Jeśli już Cię „uprowadzili”, to w zależności od posiadanych substancji, albo wypuszczą szybciutko z grymasem na twarzy (w przypadku substancji niezakazanych), albo teraz jest właśnie pora na paragrafy (w przypadku substancji zakazanych). Jeśli masz, to dzwoń do swojego prawnika żeby ruszył dupę i Cię wyciągnął. Jeśli nie masz, to potrzebujesz dobrej historii. (UWAGA: Janusza z urzędu liczymy jako brak prawnika).

Czwarte primo: Skoro oni kłamią, to źle uczynisz mówiąc, rozumianą na wiele sposobów, prawdę. Zrozum, że nie jesteś winny, tylko jesteś ofiarą. Dużo utrudnień powoduje niejasne, nieprzejrzyste oraz nielogiczne prawo. A brak znajomości prawa to nie to samo, co jego świadome łamanie. Skąd miałeś wiedzieć, że ludzie zabronili rosnąć roślinie będącej na Ziemi od milionów lat? Nielogiczne i szkodliwe prawo, które jest przeciwko Tobie, wymaga odpowiedniej obrony. Obroń się logicznie i bez szkód dla osób trzecich. Zawsze bądź optymistą.

Piąte primo (ostatnie): W przypadku przedłużającego się nękania wobec osób, które nie posiadają substancji zakazanych, wskazane jest wytoczenie procesu odpowiednim organom. Rozsądnym jest również spisanie numerów odznak oraz danych policjantów, którzy Cię zatrzymali i prawdopodobnie kilkukrotnie celowo uderzyli. W przypadku przedłużającego się nękania Twojej osoby nie miej skrupułów w opowiedzeniu Twojej wersji zdarzenia oraz zgłoszeniu wszelkich naruszeń ze strony „napastników w mundurach”. W skrajnych sytuacjach należy Ci się odszkodowanie i przeprosiny! Po trzykroć powtarzamy: NIE BÓJ SIĘ NICZEGO.

Jeśli napotykacie trudności, których sami nie potraficie rozwiązać, piszcie na adres: poradaprawna@palenie.cz

 

PS. Jeszcze pioseneczka na koniec…