Sram Talent Show

tryt, tryt, tryyyt, tryyyt, try, try, try, tryyy... tryyy... tryt... pryt, pryt!
(dżingiel na wstępie)

- Witamy państwa! Witamy bardzo serdecznie, Jerzy z Mielca oraz Bogdan z Lublina, w pierwszym odcinku nowego show telewizji NVT, Sram Talent Show! (aplauz) - zaczął program Jerzy, jeden z prezenterów. – Tak Jurku, pierwszy odcinek, a już ile kontrowersji przed emisją. Jednak jesteśmy z państwem i w kolejnych dziesięciu odcinkach poznamy zwycięzcę nagrody specjalnej! (aplauz) - wtórował mu drugi prezenter, Bogdan. - O tak, nagroda jest bardzo specjalna, tak jak nasi uczestnicy, ale o nich za chwilę. Nas państwo nie znają, bo nie jesteśmy popularnymi ludźmi. W tym show chodzi o to, żeby gwiazdami byli nasi uczestnicy! (aplauz) – wyjaśniał Jerzy. - Tak Jurku, mnie tam sława nie interesuje, ja wolę żyć normalnie, jak człowiek, do kościoła pójść, z pępka wyciągnąć kulkę od czasu do czasu. Z nosa też... Ale nasi uczestnicy to prawdziwe wariaty! Chcą być wszędzie, chcą być zawsze i chcą być dzisiaj tutaj z nami! (widownia klaszcze jak opętana) – dopowiedział Bogdan. - Zgadza się Bogdan, ale zanim ich przedstawimy, to zaprośmy naszych niesamowitych jurorów!

tryyy... tryyy... tryt... pryt, pryt!
(brawa od widowni za dżingiel)

- Szefem jury jest oczywiście Jakub Wojewódzki! Znany wszystkim ze swojej szczupłej sylwetki, homo i metro seksualnych ubiorów, słabego wzroku, kiepskiej fryzury oraz ciętego języka. (aplauz) - zapowiedział Jakuba, Jerzy. - A oto drugi juror, Augustin Egurrola. Tancerz, choreograf, potencjalny terrorysta ze względu na kolor skóry. Jak sam mówi z dżihadem nie ma nic wspólnego, ale kiedy ogląda się go w tańcu, to wydaje się jakby miał poprzyczepiane wszędzie bomby! (aplauz) - przywitał Augustina, Bogdan. - No i gwiazda specjalna. Prosto z zagranicy. Prosto z USA. Prosto z satanistycznej wylęgarni ofiar pedofilów, czyli z Disneya. One and only, Miss Miley Cyyyyyyyyyyyyyrus! (opętany aplauz) – gorrrąco zapowiedział zagraniczną jurorkę, Jerzy. - Witajcie kochani, jak się dzisiaj czujecie? Jakub? - zagaił rozmowę z jurorami, Bogdan. - Miałem kiedyś znajomego, który pytał ludzi jak się czują, po czym sam zmarł, więc nie wiem czy to jest właściwe pytanie z twojej strony. (śmiech widowni) - zaczął kąśliwie Kuba. - Oj Kuba, przestań już szerzyć tę cywilizację śmierci. Piękny dzień, czas na tańce i hulańce. Będzie bombowo! (aplauz widowni) – załagodził sytuację Augustin. - Nasze jury już się ściera, a więc będzie się działo! - spostrzegł prezenter Jerzy. - Miley, a co u Ciebie? - zapytał onieśmielony urokiem ćwierć okrytej niewiasty, Bogdan. - Fine, dziękuję że pytasz! (opętany aplauz widowni) – zaskoczyła wszystkich znajomością języka polskiego, Miley. - Wow, Miley! Skąd tak dobrze znasz polski? - dopytywał Bogdan. - Jako ofiara prania mózgu MK-Ultra oraz obrzędów satanistycznych, wystarczy mi włożyć odpowiedni kartridż do mózgu i mogę mówić w każdym języku świata! Naprawdę polecam ten sposób nauki języków obcych! (opętany aplauz widowni) – wyjaśniła Miley. - Wow! Będziesz musiała nam kiedyś opowiedzieć o tej metodzie. Brzmi rewelacyjnie! Świetnie mówisz po polsku, Miley, po prostu świetnie. (brawa od widowni) – docenił Miley, Bogdan. - Jury w komplecie, my na stanowiskach, a widownia klaszcze, aplauzuje i piszczy w rytm tabliczek z napisami, podnoszonych przez naszych producentów. Możemy zaczynać? - ocenił sytuację i zapytał, Bogdan. - Prawie. Teraz reklama! - spuentował Jerzy.

REKLAMA
Masz żylaki i sraczkę? No to przejebane. Kup maść Żylakosrax i pozbądź się jednocześnie żylaków i sraczki! Dokup Żylakosrax w tabletkach i kroplach, dopłać jedynie 1000zł, a oszczędzisz 5% i będziesz miał szansę wygrać wycieczkę do dupy. Oferta trwa do wyczerpania zapasów. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej...
KONIEC REKLAMY

tryyy... tryyy... tryt... pryt, pryt!
(brawa od widowni za dżingiel)

- Witamy państwa po krótkiej, piętnastominutowej przerwie reklamowej! Za chwilę poznamy uczestników tego odcinka! (aplauz) – zaczął program po przerwie Jerzy. - Tak, tak, tak! Dwie drużyny, a w każdej z nich trzech gwiazdorskich uczestników! Oto oni! - emocjonalnie zapowiedział sytuację, Bogdan. - Nie trzeba ich przedstawiać, ale przedstawimy! Drużyna pierwsza: Karol Strasburger, Donatan&Cleo oraz Doda! (aplauz) - zapowiedział gorąco pierwszą drużynę, Bogdan. - Ich rywalami będą: Natalia Siwiec, Popek oraz Piasek! (aplauz) - zaprezentował rywali, Jerzy. Brawom na widowni nie było końca. Wreszcie prowadzący, po tej chwili szaleństwa, przedstawił zasady programu. - Jerzy, czyń honory i przedstaw państwu przed telewizorami, zasady naszego show. - zasugerował Bogdan. - Dziękuję Bogdan. Przed nami emocjonujące trzy rundy, w których dojdzie do konfrontacji uczestników obu drużyn. Pojedynki będzie oceniało nasze najmądrzejsze na świecie jury i to oni zadecydują kto zwycięży w pierwszym odcinku. Na czym będzie polegał pojedynek? Nie trzymajmy już państwa w niepewności i zaczynajmy! (aplauz) – mało szczegółowo wyjaśnił zasady show, Jerzy. - W takim razie idę do drużyny numer jeden. Karolu, jako głowa drużyny, powiedz proszę, kto wystąpi w pierwszym pojedynku? - zapytał Karola Strasburgera, Bogdan. - W pierwszym pojedynku wystąpię ja oraz ktoś z drużyny przeciwnej. - szczegółowo wyjaśnił Karol. - Tak, ktoś z drużyny przeciwnej to oczywiste. Skoro na pierwszy ogień wyznaczyłeś siebie, to powiedz dlaczego? - dopytywał Bogdan. - Ponieważ nie znam pozostałych członków mojej drużyny, a z nieznajomymi nie rozmawiam. Tym bardziej nie będę wyznaczał, czy polecał kogoś, kogo nie znam. - wyjaśnił swą pokrętną logikę, Karol. - Rozumiem. Zanim przejdziemy do pojedynku, powiedz nam jeszcze czym się zajmujesz? - ciągnął rozmowę Bogdan. - Kiedyś byłem kiepskim aktorem, przyjętym do mainstreamu ze względu na żydowskie pochodzenia, ale przez ostatnie kilkaset lat prowadzę Familiadę, czyli teleturniej o debilach, dla debili. - wyjaśnił Karol. - Tak Karolu, rzeczywiście gościsz w wielu domach co weekend już od setek lat. Brawa dla Ciebie! (giga aplauz dla Karola od widowni). - pogratulował kariery Karolowi, Bogdan. - Sprawdźmy teraz, kto będzie przeciwnikiem Karola. - Jerzy zajął się drugą drużyną. - Natalio, jako głowa drugiej drużyny, wyznacz proszę kto zmierzy się z Karolem w pierwszym pojedynku. - poinstruował Natalię, Jerzy. - Hihihihi... że co? - odpowiedziała Natalia. - Ykhm... Wybierz proszę osobę, która zmierzy się z Karolem w rundzie pierwszej. - powtórzył Jerzy. - Robert Lewandowski! - odpowiedziała Natalia. - Nie Natalio. Musisz wybrać spośród swojej drużyny, a nie tak z głowy obojętnie kogo. Poza tym Robert ma talent do gry w piłę, więc nie zaprosilibyśmy go do programu o beztalenciach. No więc, Natalio? - dopytywał Jerzy. - No więc co? - dopytała również Natalia. - Jako głowa drugiej drużyny wybierz kogoś do rundy pierwszej! - pomału irytował się Jerzy. - Ja jestem głową? Sam jesteś głową! - zdenerwowała się Natalia. - Huuuuu... przerwa na reklamy. - zakończył ten etap rozmowy z Natalią, Jerzy, jednocześnie licząc w duchu od 1 do 10, żeby się uspokoić.

REKLAMA
Zastanawiałeś się kiedyś co będzie jak umrzesz? NIE? To czas najwyższy! Chcesz jak nieodpowiedzialny szmaciarz zostawić swoją rodzinę bez grosza przy duszy? TEGO CHCESZ?! Taki jesteś, że nie troszczysz się o swoją rodzinę? TAKI JESTEŚ?! Nie bądź taki i ubezpiecz się od śmierci, a Twoi bliscy dostaną każdego roku aż 100 euro brutto! Umrzyj już dziś żeby Twoi bliscy mogli żyć. Ubezpieczenia „UMRZYJ I ŻYJ” już w Polsce.
KONIEC REKLAMY

tryyy... tryyy... tryt... pryt, pryt!
(brawa od widowni za dżingiel)

- Witamy po krótkiej, piętnastominutowej przerwie reklamowej! W międzyczasie, przeprowadziliśmy rozmowę z Natalią, która już zrozumiała zasady naszego show i wybrała... - zagaił w kierunku Natalii, Jerzy. - Tak, wybrałam. Do pierwszej rundy wybieram Piasek... Piaska... Jego znaczy się. - Natalia wskazała na kolegę z drużyny palcem. - Świetny wybór Natalio. A powiedz nam czym się zajmujesz? - próbował nawiązać konwersację Jerzy, naiwnie licząc, że mu się uda. - To znaczy? - zapytała Natalia. - To znaczy, że opowiedz nam o swojej karierze. Co robisz, czym się zajmujesz, jakie są twoje cele i marzenia? - wyjaśniał Jerzy. - Ja po prostu jestem i już. A moim celem jest znalezienie jednorożca, nazwanie go Fluffy Puffy i marzę, że będę go przytulać, głaskać, czesać i opowiadać mu o moich lakierach do paznokci. - wyjaśniła Natalia. - Aha. - skonsternowany Jerzy nie potrafił wydusić z siebie nic więcej. - Dobra, dość tych pogaduch! Czas na pierwszy pojedynek! (aplauz) – uratował sytuację Bogdan.

tryyy... tryyy... tryt... pryt, pryt!
(brawa od widowni za dżingiel)

- Zapraszam pierwszą parę do siebie! Karol vs. Piasek!!! – zapowiedział Bogdan. - Oto zasady: każdy z was ma tylko 30 sekund, żeby wyjść na scenę, ściągnąć spodnie i zesrać się na środku. W zależności od tego jak bardzo nieutalentowani jesteście, wasze gówno wygra, lub przegra. Czyje gówno wygra, zadecyduje nasze najmądrzejsze na świecie jury. Do dzieła! (mega giga aplauz) - przedstawił szczegółowe zasady Bogdan. - Pierwszy na scenie pojawi się... Karol! (brawa widowni) - wyznaczył Jerzy. Światła przygasły. Karol wyszedł dumnym krokiem na scenę. Ściągnął spodnie, skupił się mocno i... wysrał suchara. Gówno Karola zaczęło opowiadać żart: - Co to jest? Zielone, ma cztery nogi i jak spadnie na ciebie z drzewa to może cię zabić? - Stół bilardowy. Publika zamarła. Suchar najwyższej klasy. - No Karolu, Karolu, rzeczywiście elegancki popis. - spuentowali obaj prowadzący, Bogdan i Jerzy. - Co na to nasze jury? - dopytał Jerzy. - Karol, byłem kiedyś na obiedzie rodzinnym i w telewizji leciała Familiada. Pamiętam, że po obiedzie wszyscy dostaliśmy rozwolnienia i śmialiśmy się, że to właśnie przez Familiadę i ten twój żart z początku. Dzisiaj również czuję, że rozwolnienie nadchodzi. To był świetny występ! (gromkie brawa od widowni) - podsumował Kuba. - Ja nie jestem aż tak bardzo zachwycony. Szczególnie, że twoja noga postawna przy załatwianiu się, nie była pod odpowiednim kątem do nogi dostawnej, a wiesz jak kroki są dla mnie istotne. Jestem na NIE. Przykro mi. (buczenie widowni) – ocenił Augustin. - Karolu nie znamy się, ale odkąd przyjechałam do Polski słyszałam dużo suchych żartów. Ten był najśmieszniejszy! Podobało mi się. Tak poza tym to chciałabym pokazać cipkę na antenie! (wielkie brawa) - podsumowała Miley, po czym ekspresyjnie pokazała waginę całej Polsce przed telewizorami. - Hahaha, kochana Miley. Gdzie się nie pokaże, tam zawsze można oczekiwać roznegliżowanego krocza. - uradował się Bogdan. - Dziękujemy Karolu. Czas na Piaska! (brawa) – zapowiedział kolejnego artystę, Jerzy. Światła ponownie przygasły. Piasek wszedł na scenę, skupił się z całej siły, po czym wysrał gównianą balladę o jajkach na miękko, nieposłodzonej kawie i nocnych świetlikach homoseksualnej miłości. - No to było coś! Jedynie 30 sekund i skomponowana ballada? Niesamowite. (brawa widowni) - zachwycał się Jerzy. - Co na to jury? - zapytał Bogdan. - Mnie zachwyciła 24 sekunda twojego występu, kiedy zrobiłeś obrót w jedną i w drugą stronę, podczas wysrywania ballady. To było świetne. Gratuluję pomysłu! (aplauz) - pochwalił Piaska za kreatywność, Augustin. - Obroty były w porządku, ale treść ballady... no cóż, powiedzmy że nie lubię jajek na miękko. Jestem na NIE. - ocenił Kuba. (buczenie) - Jak miałam kilkanaście lat i byłam jeszcze Hanną Montaną, to często pisałam piosenki o jajkach i homoseksualnych miłościach, ale żadna z nich nie była tak dobra jak twoja ballada. Mam nadzieję, że nagramy coś razem niedługo, żeby było prosto z dupy dla świata. (wielki aplauz) – pozytywnie oceniła Miley. - No Piasek, dziękujemy. To była kupa dobrego występu. Czas na werdykt. Kto według jury wygrywa pierwszy pojedynek? - zapytał o wyniki pojedynku, Jerzy. - Piasek. - ocenił Augustin. - Karol. - ocenił Kuba. - Miley masz decydujący głos. Od ciebie zależy, kto wygra tę rundę. - poinstruował gwiazdę, Jerzy. - Długo nad tym myślałam i według mnie większe gówno zrobił... Karol. Gówno Piaska było dobre, ale nie tak wielkie jak Karola. (aplauz) - podsumowała Miley. - A więc jeden do zera dla drużyny Karola! Brawo Karol! (gromkie brawa) – podliczył wyniki, Bogdan. - A już po krótkiej przerwie, kolejny emocjonujący pojedynek! Zostańcie państwo z nami! - dał publice chwilę wytchnienia od wielkich emocji, Jerzy.

REKLAMA
Stulejka, czy wrzody? Teraz nie musisz wybierać! Pastylki Multistuleyen nie tylko usuwają stulejkę, ale również powodują wrzody! Jedyne takie pastylki, dzięki którym już nigdy nie będziesz musiał wybierać. Polecają kot Tomasz i lis Tomasz również. Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej...
KONIEC REKLAMY

tryyy... tryyy... tryt... pryt, pryt!
(brawa od widowni za dżingiel)

- Witamy państwa ponownie po krótkiej, piętnastominutowej przerwie! Za nami emocjonujący pojedynek Karola z Piaskiem, z którego zwycięsko wyszedł Karol! (aplauz) – przypomniał, co działo się przed przerwą, Jerzy. - No właśnie, Piasek. Jak się czujesz po tym pojedynku? - dopytywał Bogdan. - Trochę głodny. Natomiast taki jest ten show. Albo robisz największe gówno i wygrywasz, albo niestety musisz liczyć się z tym, że ktoś inny zrobi większe gówno. - podsumował swój występ Piasek. - Jak myślisz, czego zabrakło do zwycięstwa? - dopytywał Jerzy. - Uważam, że moje ballady są wystarczająco gówniane i ta z występu też była bardzo gówniana, ale cóż... Czego zabrakło? Myślę, że trochę czasu. Gdyby moja gówniana ballada trwała chociaż minutę, a nie pół, to sądzę, że nikt by nie wytrzymał i jury oceniłoby ją jako największe gówno. - zdecydowanie odpowiedział Piasek. - Brawa dla Piaska za szczerą odpowiedź! (gromkie brawa) – zachęcił publiczność Bogdan. - A teraz przejdźmy do Natalii by wyznaczyła kolejnego uczestnika pojedynku. Natalio? - Bogdan zwrócił się w kierunku Natalii. - Słucham? - odpowiedziała Natalia. - Czy wybierzesz kolejnego uczestnika? - zapytał Bogdan. - Po co? - spytała Natalia. - Natalio, jesteśmy w programie telewizyjnym. Pamiętasz gdzie jesteśmy? - dopytywał niekontaktującą Natalię, Bogdan. - A przepraszam, bo czesałam jednorożca w swojej głowie. Popek idź. Ja muszę jeszcze wykąpać jednorożca. - wyznaczyła Popka, Natalia. - Popku witamy w Sram Talent Show. Powiedz nam czym się zajmujesz? - przywitał Popka w programie, Bogdan. - W wolnych chwilach udaję Albańczyka żeby nagrywać muzykę, tatuować się i ciąć sobie twarz. Z zawodu jestem kieszonkowcem. - wyjaśnił Popek. - Kieszonkowcem? To ciekawe, opowiedz trochę o tym. - zaintrygował Bogdana, Popek. - Żaden dorosły z własnymi pieniędzmi nie kupuje takiej muzyki jak nasza. Dlatego kiedy młodzi ludzie dostają kieszonkowe, to musimy ich przekonać, żeby wydali te pieniądze na nasze płyty i gadżety. Inaczej wydadzą je na narkotyki, a ja nie będę miał kasy na kolejne blizny. Zbieramy więc ich kieszonkowe i żyjemy jak królowie! - wyjaśnił Popek. - Sprytnie to wykombinowałeś, sprytnie. - pokiwał głową, Bogdan. - A przeciwnikiem Popka, będzie?! - zapytał Karola, Jerzy. - Wyznaczyłbym ponownie siebie, ale jako że nie mogę, to do kolejnego pojedynku wyznaczam Donatan&Cleo. - zarządził Karol. - Donatan&Cleo witam w programie. Opowiedzcie krótko, czym się zajmujecie? - przywitał i zapytał, Jerzy. - My również, tak jak Popek, jesteśmy kieszonkowcami. - krótko wyjaśnili Donatan&Cleo. - Rozumiem. A więc przed nami, pojedynek dwóch kieszonkowców! Tego jeszcze nie było! Zaczynamy! (aplauz) - podgrzał atmosferę Jerzy. Pierwszy na scenę wyszedł Popek. Zawziął się mocno w sobie, sprężył ile miał tylko sił w bliznach i wysrał wytatuowaną, pełną blizn pizdę nad głową. Publiczność oszalała. - Nie wiem jak to zrobiłeś, bo zazwyczaj wszyscy sramy pod siebie. Tymczasem tobie udało się zrobić gówno nad własną głową. I do tego jeszcze wyszła z tego pizda. Jesteś prawdziwym czarodziejem z Albanii. Gratuluję. - podsumował Kuba. - Tak, a do tego te ruchy podczas robienia gówna. Prawdziwie gangsterski styl. Brakowało mi tylko czerwonej kominiarki, ale nie przeszkodziło w całości odbioru. Jestem zdecydowanie na TAK. - zachwycał się Augustin. - Wszędzie tam gdzie widzę cipkę, mam ochotę pokazać moją własną. Wszędzie tam gdzie nie widzę, również, ale po twoim występie, mam chęć pokazania cipki razy sto! (aplauz) – skomplementowała występ Popka, Miley, po czym pokazała waginę. Następnie scena przywitała Donatan&Cleo. Sprężyli się za dwóch, skupili całą swoją uwagę i wysrali książkę pod tytułem „Prawdziwa Historia Słowian 2015-2016”. - Książka? Nie chcę być niemiły, ale kiedy moja matka kupiła mi książkę na prezent, to poprosiłem ją żeby przestała być moją matką. Teraz mam podobne odczucia w stosunku do was. (buczenie) - brutalnie ocenił występ Donatan&Cleo, Kuba. - To jest show, wasz przeciwnik zrobił gówno nad sobą, a wy wyskakujecie z książką? Co prawda w twardej okładce i rozumiem, że trudno takie coś wysrać, ale... nie... jestem zdecydowanie na NIE. Jeszcze to nieudane pasodoble pod koniec. Absolutnie NIE. (buczenie) - zdegustował się Augustin. - Nie wiem co powiedzieć, bo szczerze to nawet nie wiem co to jest za gówno. My w USA nie wiemy co to są takie kartki z okładką i literami. Nie używamy takich rzeczy, bo mamy telewizję i komputery, dlatego nawet nie potrafię ocenić tego gówna. Pamiętam, że jako mała dziewczynka niszczyłam podobną rzecz na rytuałach satanistycznych w imię Szatana, ale co to było... Bibuła, Bibka, Biblia, jakoś tak. Później już nie miałam w ręku podobnej rzeczy. To się nadaje do czegoś innego niż niszczenia? Przykro mi, ale całkowicie nie rozumiem waszego gówna. Jestem na NIE i nawet nie mam ochoty pokazać cipki. (buczenie) - zakończyła Miley. - No to Donatan&Cleo nie poszło. Kto według jury zwyciężył ten pojedynek? - dopytał o oczywisty werdykt, Bogdan. - Popek. - jednogłośnie krzyknęło jury. Brawom nie było końca, ponieważ jego pełna blizn i tatuaży pizda nad głową, była naprawdę spektakularna. - Donatan&Cleo, co w was wstąpiło, że postanowiliście zrobić takie gówno? Książka? Skąd ten pomysł? - zaczął rozmowę z przegranymi, Bogdan. - Myśleliśmy, że edukacja jest w cenie, ale jak się okazuje niestety nie. Historia Słowian, żyjących na tych terenach wiele lat temu jest fałszowana. Mówi się o ich wspaniałości i sile, a tak naprawdę Słowianki powinny trząść dupami, siadać chętnie na kutasie, robić śniadania, obiady i kolacje, sprzątać i zamykać ryj, kiedy mężczyzna każe. Natomiast Słowianie to alkoholicy, złodzieje samochodów i nieroby. Chcieliśmy tę prawdziwą, nieprzekłamaną historię Słowian przedstawić właśnie w naszej książce „Prawdziwa Historia Słowian 2015-2016”, niestety jury tego nie doceniło. Żałujemy, ale będziemy starali się dalej edukować społeczeństwo z zakresu słowiaństwa. Dziękujemy wszystkim naszym fanom za wsparcie! - powiedział na koniec Donatan&Cleo. - Och, cóż to był za pojedynek! Fantastyczny Popek i edukujący Donatan&Cleo! Odetchnijmy trochę, podczas chwili przerwy. - zaproponował Bogdan. - Zanim przerwa, mamy dla państwa niespodziankę! - wtrącił się Jerzy. - Specjalnie dla nas, wprost zza oceanu, przylecieli do nas Jay-Z i Beyonce Z. Państwo Z zaśpiewają dla nas swój nowy hit „This shit is outta control” ze swojej najnowszej płyty „Together we'll shit forever”. Zostańcie państwo z nami! - zapowiedział występ państwa Z oraz reklamy, Jerzy.

(Jay-Z)
This shit is outta control
This shit is sayin' you more
This shit never gonna stop
Cuz this shit is outta control

(Beyonce Z)
I've shaked shit out
What's now? (chorus: Wipe yourself!)
I've shaked shit out
What's now? (chorus: Wipe yourself!)

...

REKLAMA
Wszy łonowe to bardzo duży problem dla dzisiejszych kobiet pracujących. Mogą utrudnić nawet najprostsze czynności. Jednak nie musisz już obawiać się, że wsza łonowa ukradnie ci portfel podczas snu, lub zabierze twój samochód, kiedy ty będziesz na spacerze ze swoimi bliskimi. Kup Łonoblocker i trzymaj wszy łonowe zawsze przy sobie. Wystarczy nałożyć pas według instrukcji i żadna wsza nie opuści twojego ciała nawet na centymetr. Miej pewność, że twoje wszy są zawsze tam gdzie ty, a nie gdzieś indziej. Bądź bezpieczna z Łonoblocker!
KONIEC REKLAMY

- Witamy ponownie, po reklamach! Mamy nadzieję, że ta krótka, piętnastominutowa chwila wystarczyła, żeby państwo ochłonęli po emocjach związanych z poprzednim pojedynkiem. (aplauz) – przywitał widzów Jerzy. - Państwo Z zakończyli swój występ, a przed nami ostatni pojedynek! Na razie jest jeden do jednego. Od tego pojedynku zależy, która drużyna wygra, a która przegra! - podbił emocje, Bogdan. - Państwo Z zostawili jednak niespodziankę, zanim pojechali do domu. Płyta „Together we'll shit forever” czeka na państwa do wygrania, wystarczy wysłać SMS z dobrą odpowiedzią na pytanie:

Jakiego koloru są liście drzew?
a) zielonego
b) liście nie mają drzew
c) nie wiem

Dobre odpowiedzi nagrodzimy płytami „Together we'll shit forever”. A teraz do rzeczy! - zapowiedział konkurs i trzeci pojedynek, Jerzy.

- Karolu nie masz już wielkiego pola manewru. Ostatnią uczestniczką będzie Doda, więc pozwól, że od razu przejdę do naszej złotoustej niewiasty. - zaproponował Bogdan. - Jak sobie chcesz. Ja bym pogadał ze mną, bo mam nowy, dobry żart. - zgodził się Karol. - Dodo, powiedz nam proszę czym się zajmujesz? - zaczął rozmowę Bogdan. - A co ty jakiś głupi jesteś? Wczoraj się obudziłeś czy co? Na łeb upadłeś? Jestem Doda, każdy mnie zna. Co głupa palisz, że nie wiesz czym się zajmuję? - odpowiedziała Doda. - Po prostu dawno nie słyszałem żebyś nagrała jakąś piosenkę, ani... - próbował tłumaczyć swoje pytanie, Bogdan. - Ja twojej piosenki też nie słyszałam. A twoja stara coś nagrała ostatnio? - dokuczała prezenterowi, Doda. - Moja stara nie występuję w tym programie, więc o niej nie ma sensu rozmawiać. - odpowiedział przytomnie, Bogdan. - A szkoda, bo by pewnie wygrała, hyhyhyhy. - dodała po swojemu Doda. - Ja tylko chciałam powiedzieć, że jeśli ten eks-piłkarzyna ze Szczecina myśli, że się ożeni z perfekcyjną pizdą domu i będą żyli długo i szczęśliwie to się grubo zdziwią. Ona już niech lepiej szuka roboty jako sprzątaczka, a on niech uważa bo mam taśmy jak rucha kozy. Eksperymentowaliśmy trochę jak byliśmy razem i co ten zakolasty, siwy, przeszczepiony łeb lubi ruchać, to się w głowie nie mieści. Radziu, jak tutaj stoję, to mówię ci: załóż tylko obrączkę od tej suki, a cały świat się dowie kogo waliłeś. Bo kozy to nie wszystko! - wypaliła Doda ni stąd ni zowąd. Zapadła niezręczna cisza. - My też ruchamy kozy na rytuałach satanistycznych. To nic złego. Nasz Pan mówi, że tak trzeba. - dodała Miley, niejako usprawiedliwiając eks-piłkarzynę. - Zmieńmy temat. Kiedy nowy singiel? - próbował taktownie wyjść z tej sytuacji, Bogdan. - Kiedy nowy singiel? Kiedy pokażę taśmy z kozami. Wtedy i Radziu i perfekcyjna pizda zostaną singlami raz-dwa. - wyjaśniła Doda. - Yhy... Jerzy, a co u drugiej drużyny? - zmienił całkowicie temat, Bogdan. - Cieszę się Bogdan, że pytasz. Natalia na chwilę odpłynęła, ale już jest z nami. Jak sama powiedziała, właśnie przed chwilą skończyła kąpać jednorożca, położyła go spać i jest gotowa do pojedynku. Tak Natalio? - wyjaśnił i zapytał Jerzy. - Co tak? - zapytała Natalia. - No ja pierdolę... Natalia czy ty słuchasz, co my tutaj mówimy i robimy? - zirytował się Jerzy. - Tutaj, to znaczy gdzie dokładnie? - poprosiła o szczegóły Natalia. - Matko boska... Natalia i Doda, zapraszamy na scenę! Przed nami ostatni pojedynek w pierwszym odcinku programu Sram Talent Show! Od niego zależy kto wygra, a kto przegra. - z lekką rezygnacją zapowiedział pojedynek gigantów, Jerzy. Światła przygasły, publiczność wstrzymała oddech. Pierwsza na scenę wyszła Doda. Pełna skupienia i chęci zwycięstwa, myślała tylko o jednym: dać z siebie wszystko. Zaparła się i jak sylikon pierdolnął ze wszystkich stron, tak nic nie zostało z pięknej Dody. - Gówniana transformacja. Myślałem, że już nic z ciebie nie będzie jako artystki i się nie myliłem. Nic z ciebie nie ma. Mega gówniana sprawa tak zniknąć, pozostawiając po sobie jedynie sylikon. Jestem pod wrażeniem. - Kuba był wyraźnie zachwycony występem Dody. - Bardzo podobał mi się ten moment, kiedy zamknęłaś mocno oczy, zrobiłaś ten największy nacisk i sylikon poleciał najpierw nosem, potem uszami, a dopiero potem wybuchły piersi, pupa oraz reszta. To ważne, bo sekwencja kroków jest niezwykle ważna. Bardzo, bardzo fajny pomysł. - pogratulował Augustin. - Jak tylko cię zobaczyłam, to chciałam pokazać wszystkim cipkę. Teraz, po twoim występie, chcę ją pokazać jeszcze bardziej. Byłaś fantastyczna! - pochwaliła Dodę, Miley, po czym pokazała pochwę. Przyszedł czas na Natalię. Niestety Natalia nie wiedziała nawet jak zrobić gówno. Stała przez 30 sekund na scenie, gówno myślała z całych sił i niestety się nie udało. - Jestem rozczarowany, bo po eksplozji Dody liczyłem na jakiś bardzo gówniany występ, tymczasem nic się nie wydarzyło. Może to i dobrze dla ciebie, bo jeśli byś nauczyła się gówno robić, to można by jeszcze pomyśleć, że masz jakiś talent. Dobrze, że pozostałaś sobą. - łagodnie ocenił występ Natalii, Kuba. - Co prawda nic się nie wydarzyło, ale to był brak wydarzeń pełen wdzięku. Fajnie weszłaś na scenie, tym takim poczwórnym krokiem jednorożca. Dało to fajny efekt. Szkoda, że później było już bez efektów. - ocenił Augustin. - W USA mamy bardzo dużo takich beztalenci jak ty. Wielu z nich jest sławnych i bogatych, tak więc głowa do góry i bądź sobą. Nie poddawaj się w szukaniu jednorożca. On tam gdzieś jest. - dodawała otuchy Miley. - Natalio, dziękujemy za występ, a teraz proszę jury o werdykt. Pamiętajcie, że kto zwycięży ten pojedynek, ten wygrywa pierwszy odcinek! Emocje rosną! - wyjaśnił Bogdan. - Doda. - oceniło jury. - A więc wszystko jasne! Pierwszy odcinek „Sram Talent Show” wygrywa drużyna Karola Strasburgera! Gratulacje dla Karola, Donatan&Cleo oraz Dody za największe gówno dzisiejszego dnia i być może w ogóle w historii. Natalio, Popku i Piasku, nie jesteście mniej gówniani, nie martwcie się. Po prostu dzisiaj, ktoś musiał wygrać, a ktoś przegrać. W kolejnym odcinku wystąpi drużyna gównianych dziennikarzy, złożona z Tomasza Lisa, Piotra Kraśko oraz Moniki Olejnik, a ich przeciwnikami będą Marcin Prokop, Dorota Wellman oraz zespół Afromental, którego sama nazwa świadczy o wewnętrznych problemach jego członków! - pogratulował zwycięzcom i zapowiedział kolejny odcinek, Jerzy. - Do zobaczenia państwu! Bądźcie z nami za tydzień, a na koniec mega-giga-ultra gwiazda Kim Kardashian pokaże jaką sukienkę dzisiaj założyła. Takie emocje tylko u nas! Dobrej nocy! - pożegnał się z widzami Bogdan.

tryt, tryt, tryyyt, tryyyt, try, try, try, tryyy… tryyy… tryt… pryt, pryt!
(dżingiel na koniec)

Do emisji drugiego odcinka nie doszło. Społeczności katolickiej bardzo nie spodobało się, że zaproszono Miley, która za młodu zniszczyła Biblię i po wielu petycjach oraz postawieniu 33 krzyży pod stacją NVT, stacja wycofała się z emisji dalszych odcinków. Tak całą sytuację tłumaczył przedstawiciel społeczności, Jesus Maria Kowalski: - Program sam w sobie był dobry i fajny. Wielu z nas miało dużo rozrywki oglądając go. Niestety nie możemy stać i patrzeć obojętnie, kiedy ktoś niszczy Biblię. Obojętnie, czy było to wczoraj, czy pół wieku temu. Musieliśmy zareagować i cieszymy się, że teraz Biblie w Polsce są bezpieczne, a Miley wróciła do siebie. Życzymy jej wszystkiego dobrego i zapraszamy z powrotem kiedy oficjalnie wybaczy jej papież. Wtedy i my wybaczymy, a do tego czasu jej miejsce jest w piekle.

21 thoughts on “Sram Talent Show

  • 8 września 2016 at 20:57
    Permalink

    Co jak co ale trafne spostrzezenia odnosnie zaprogramowanych robotów gwiazd. Reklamy jakby skopiowane z życia. Genialne :D

    Reply
  • 16 czerwca 2016 at 20:51
    Permalink

    Super tekst, powinieneś zająć się pisaniem :-)

    Reply
  • 30 maja 2016 at 19:02
    Permalink

    Świetnie napisane! Ubawiłam się jak nigdy :-)

    Reply
  • 19 maja 2016 at 13:01
    Permalink

    Tekst rewelacja !!!! ..wiecej, wiecej, wiecej!!!

    Reply
  • 2 marca 2016 at 19:26
    Permalink

    Brawo! Inteligentnie i w punkt z przesłaniem ;)

    Reply
  • 27 lutego 2016 at 17:19
    Permalink

    Hhahahaahahaha KIESZONKOWCE!!!! hahaha dobre :)

    Reply
  • 27 lutego 2016 at 13:01
    Permalink

    Doda najlepsza! Perfekcyjna pizda domu wygrywa! ;D

    Reply
  • 25 lutego 2016 at 02:58
    Permalink

    Zajebista historia :) Bardzo dobrze się czyta.

    Reply
  • 24 lutego 2016 at 20:01
    Permalink

    Przepiękne, jedyne czego brakowało mi podczas czytania do podtekstów dopierdalających InPost’owi :)

    Reply
  • 24 lutego 2016 at 00:21
    Permalink

    Heheheheheheheeheeh Tak szczerze to posrałem się ze smiechu! :D Dzesi jestes mistrz! :)

    Reply
  • 22 lutego 2016 at 17:29
    Permalink

    Wypasiony txt. Jak każdy jeden tutaj :)

    Reply
  • 20 lutego 2016 at 18:38
    Permalink

    Reklamy najlepsze :D Po Żylakosraxie dostałem ataku śmiechu, że mało nie umarłem ;D Łonoblocker prawie mnie dobił :D

    Reply
  • 19 lutego 2016 at 16:09
    Permalink

    Genialnie odwzorowane postacie! Masz talent Dżesi! Taki prawdziwy, nie taki gówniany. :P

    Reply
  • 17 lutego 2016 at 11:32
    Permalink

    Szkoda, że nie będzie drugiego odcinka. Wkręciłem się :P

    Reply
  • 16 lutego 2016 at 23:47
    Permalink

    Bardzo dobrze podrobione postacie. Wojewodzki jak żywy .:D Dzięki za swietną rozrywkę!

    Reply
  • 15 lutego 2016 at 20:01
    Permalink

    hehehhehe Doda i Natalia najlepsze ;D Usmiałem się ostro. Pozdro Dżesi!

    Reply
  • 14 lutego 2016 at 00:46
    Permalink

    Jakiego koloru są liście drzew?
    b) liście nie mają drzew
    hahahahahahaha :-D

    Reply
  • 13 lutego 2016 at 22:36
    Permalink

    Ten tekst ma wiele smaczków. Wiele komedii jak i prawdy. Gratulacje Dżesi!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.