Wesołych Świąt? Na pewno!

Nierzadko w okresie świąt bożego narodzenia, słyszę: „Wesołych Świąt!”. Niczym piosenka last christmas, ten zwrot w moich uszach jest inaczej rozumiany, niż jakim w rzeczywistości jest naprawdę. Bo czym dla mnie są wesołe święta? Jak się dobrze upiję i zjaram jak szmata, to będzie wesoło. Życząc mi wesołych świąt, naprawdę życzycie mi takich wrażeń w te trzy kolejne dni? Dzięki. Nie zawiodę Was. :)

Dużo życzeń w tym stylu. Dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności... i zdrowia, zdrowia, zdrowia. Wszyscy kurwa chorzy... na łeb chyba. I tak to powtarzamy w urodziny, imieniny, święta wszelkiego rodzaju, oprócz święta zmarłych i dnia niepodległości. Jak zwykle od reguły trzeba zrobić wyjątki. Ja tam, na święto zmarłych życzę ludziom wesołych świąt. Robię wyjątek od wyjątku, który staje się regułą, nieźle nie? Wiecie o co mi chodzi?

Chodzi o to, że niekiedy ktoś wyłamuje się ze standardowych formułek i próbuje trafić do serc innych. Dziś i ja spróbuję, bo w ten dzień święty, kto wie co zdarzyć się może? Może wszystko, a może nic. Więc czego Wam życzę? Tak już razem, zbiorczo z noworocznymi połączone.

Żeby od dziś i do końca nowego roku, nie było gorzej niż w 2015. Bo jak będzie gorzej, to już naprawdę będzie tragedia. Dziwny kraj, dziwne prawa i zasady, coraz dziwniejsi ludzie. Dziwne mody wszędzie wokoło, dziwne męskie(?) fryzury stają się trendy, dziwne wiadomości w dziwnych mediach. Byłoby fajnie, gdyby było lepiej. Gdyby było dobrze. Ale chociaż niech nie będzie gorzej, to już będzie wspaniale. Tyle właśnie dobroci, wspaniałości i fajności Wam życzę. Tego oraz spalenia swoich nałogów w 2016 roku! Spalenia tak, że ja pierdolę! :)

libediś,
Wasz Dżesi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.